Z Pawła do Pawełka
To miało wyglądać zupełnie inaczej.
4 min czytaniaKobiety poszły do domu Łucji. W tym czasie Paweł w swoim pokoju starał sobie poukładać w głowie jak to wszystko wytłumaczy mamie i pani Łucji. Gdy tak był zatopiony w myślach nagle do pokoju weszła jego mama trzymając w ręku kilka dziecięcych pampersów.
Paweł posłusznie poszedł do łazienki trzymając mamę za rękę. Mama starannie wykąpała, a następnie wytarła Pawła. Po kąpieli Paweł chciał założyć swoje bokserki, ale natychmiast powstrzymała go mama.
Jak mama kazała tak Paweł uczynił. Po chwili do jego pokoju weszła mama trzymając puder w dłoniach i pieluszki córeczki Łucji.
Paweł położył się, a jego mama zaczęła staranie pudrować miejsca intymne syna i zaraz na jego pupie wylądowały trzy warstwy dziecięcych pampersów. Następnie założyła mu białą koszulkę i czarne dresy.
Paweł został sam w swoim pokoju i próbował zrozumieć co właśnie się wydarzyło. W końcu z emocji zasnął. Obudziła go wracająca po trzech godzinach z zakupów mama.
Na biurku stały ogromne paczki dużych pieluch abdl, body, śpioszki, butelki, smoczki, rajstopy i zakolanówki. Wszystko w urocze dziewczęce wzory.
Marta zdjęła Pawłowi koszulkę i dresy i zobaczyła całą mokrą pieluszkę. Paweł też był tym wyraźnie zaskoczony, bo przecież nigdy nie sikał przez sen.
Marta sprawnie przewinęła Pawła, założyła mu grubą różową pieluszkę z króliczkami, body w księżniczki oraz białe rajstopy.
Gdy Paweł był już przebrany stanął na nogi, jednak z powodu grubości pieluszki nie mógł ich złączyć, a i chodzenie sprawiało mu ogromny problem.
Paweł poraczkowal w stronę kuchni i wspiął się na krzesło. Na stole czekały już przygotowane gerberki i butelka mleka. Paweł na ten widok skrzywił się, co natychmiast zauważyła Marta.
Paweł nie śmiał sprzeciwić się swojej matce, wiedział że to kobieta stanowcza i zawsze dopnie swego. Zjadł wszystko co przygotowała mu mama. Co prawda nie były to wykwintne dania i brakowało im przypraw, ale po całym dniu zjadłby wszystko.
Paweł natychmiast poraczkował do swojego pokoju i położył się na łóżku. Zaraz za nim weszła mama z pełną butelka ciepłego mleka.
Chłopak położył głowę na kolanach matki i po chwili w jego ustach znalazł się smoczek butelki. Gdy Paweł powoli pił mama zaczęła mówić.
Paweł się zaczerwienił i już nic nie odpowiedział tylko zajął się piciem mleczka. Po chwili oczy zaczęły mu się kleić i nie wiadomo kiedy zasnął.
- Mamo, ja bardzo przepraszam i już wszystko tobie wyjaśnię... - zaczął Paweł.
- Ciiii Pawełku. Małe dzieci nie potrafią jeszcze mówić, tylko gaworzą. A skoro zachowujesz się jak małe dziecko to tak też będziesz traktowany. Teraz marsz do łazienki muszę cię wykąpać.
Paweł posłusznie poszedł do łazienki trzymając mamę za rękę. Mama starannie wykąpała, a następnie wytarła Pawła. Po kąpieli Paweł chciał założyć swoje bokserki, ale natychmiast powstrzymała go mama.
- Oj Pawełku, małe dzieci noszą pieluszki, idź do swojego pokoju, ja zaraz tam przyjdę. - spokojnie powiedziała Marta.
Jak mama kazała tak Paweł uczynił. Po chwili do jego pokoju weszła mama trzymając puder w dłoniach i pieluszki córeczki Łucji.
- A teraz się kładź. Zaraz założę ci pieluszkę.
Paweł położył się, a jego mama zaczęła staranie pudrować miejsca intymne syna i zaraz na jego pupie wylądowały trzy warstwy dziecięcych pampersów. Następnie założyła mu białą koszulkę i czarne dresy.
- A teraz ty tu zostań a ja muszę jechać na zakupy - powiedziała Marta.
Paweł został sam w swoim pokoju i próbował zrozumieć co właśnie się wydarzyło. W końcu z emocji zasnął. Obudziła go wracająca po trzech godzinach z zakupów mama.
- O... Moja dzidzia się obudziła... - uśmiechnęła się Marta. - zobacz co ci kupiłam.
Na biurku stały ogromne paczki dużych pieluch abdl, body, śpioszki, butelki, smoczki, rajstopy i zakolanówki. Wszystko w urocze dziewczęce wzory.
- Ale mamo... Ja tego nie potrzebuje... To było tylko ten jeden ostatni raz... - zaczął tłumaczyć się Paweł.
- Ciiii... Już mówiłam, że małe dzieci nie mówią i nie decydują o sobie. A teraz kładź się, zaraz cię przebiorę.
Marta zdjęła Pawłowi koszulkę i dresy i zobaczyła całą mokrą pieluszkę. Paweł też był tym wyraźnie zaskoczony, bo przecież nigdy nie sikał przez sen.
- Ooooo... Mój bobas ma mokra pieluszkę. Zaraz cię przewinę i ubierzemy śliczne ubranka.
Marta sprawnie przewinęła Pawła, założyła mu grubą różową pieluszkę z króliczkami, body w księżniczki oraz białe rajstopy.
Gdy Paweł był już przebrany stanął na nogi, jednak z powodu grubości pieluszki nie mógł ich złączyć, a i chodzenie sprawiało mu ogromny problem.
- Widzę że dzidzia ma problemy z chodzeniem. W takim razie trzeba na czworaka Pawełku. - zaśmiała się Marta. -
Paweł poraczkowal w stronę kuchni i wspiął się na krzesło. Na stole czekały już przygotowane gerberki i butelka mleka. Paweł na ten widok skrzywił się, co natychmiast zauważyła Marta.
- Kochanie, nie grymasimy, małe dzieci tak jedzą, a teraz leci samolocik...
Paweł nie śmiał sprzeciwić się swojej matce, wiedział że to kobieta stanowcza i zawsze dopnie swego. Zjadł wszystko co przygotowała mu mama. Co prawda nie były to wykwintne dania i brakowało im przypraw, ale po całym dniu zjadłby wszystko.
- Ślicznie... Brawo... - pogratulowała mama - a teraz zmykaj do swojego pokoju i dam ci tam mleczko.
Paweł natychmiast poraczkował do swojego pokoju i położył się na łóżku. Zaraz za nim weszła mama z pełną butelka ciepłego mleka.
- Chodź tu do mnie - przywołała mama Pawła.
Chłopak położył głowę na kolanach matki i po chwili w jego ustach znalazł się smoczek butelki. Gdy Paweł powoli pił mama zaczęła mówić.
- Pawełku. Jak doskonale wiesz już jutro wracam do pracy po urlopie. Ale na spokojnie jutro przyjdzie do ciebie opiekunka.
- Ale ja nie potrzebuje opiekunki. Jestem prawie dorosły - odpowiedział Paweł.
- Ciiii... Wcale - zaśmiała się mama - ale pieluszka, body, rajstopy i butelka mówią zupełnie co innego moja mała kruszynko.
Paweł się zaczerwienił i już nic nie odpowiedział tylko zajął się piciem mleczka. Po chwili oczy zaczęły mu się kleić i nie wiadomo kiedy zasnął.