godzinę temu
#foto#pampers
Opiszę wam wczorajszy dzionek.
A zaczeło się tak. Wracaliśmy do domu podróż na kilka godzin 700 km więc kawałek jest. Przed podróża próba zrobienia siusiu żeby spróbować bez pampersa co było już błędem. Przejechaliśmy może z 70 kilometrów no i czuje jak leci w spodnie więc szybkie szukanie stacji z WC żeby się przebrać i założyć pampersa. Po niedługiej chwili znaleźliśmy stacje pwnie przciąglem czyjąs uwagę ale w tamtej chwili nie było to
najważniejsze. Wziołem plecak bluzą się zasłoniłem i do toalety. Przebrałem spodnie i w trakcie zakładania pampersa słyszalem jak ktoś jest w kabinie obok. Zaczęło mnie zastanawiać czy słuchać jak rozkładam i zapinam pampersa. Ale na szczęście mi to wisi jak mokry pampers jak ktoś zauważył A co się z czasem okazało był to strzał w 10 bo już na kolejnych stacjach full ludzi kolejki i w tamtej chwili jak dobrze mieć pampersa pomyślalem.Później podróż mijała już w spokoju i bez więkrzego stresu. Mija jakiś czas mama mówi że napiła by się kawy więc ok zjechaliśmy na stację już bliżej końca podróży po kawę przy okazji dotankowac autko. Stojąc w kolejce do kasy jeden jegomość specjalnie się o mnie optarł chcąc pewnie się przekonać czy mam na sobie pampersa. Jak ktoś to widział to trudno najwyżej się zakrztusił jedzeniem🤣. Jak już dojechaliśmy do domu to tylko zmiana pampka i do łużka. Taka to historia
