Avatar

PrincessOliviaAB

ponad 5 lat temu

Napisałam ostatnio post w którym zapytałam się was moi mili, czy gdybyście mieli możliwość zostania maluszkami za pstryknięciem palcami na zawsze to, czy byście się odważyli?

Żadne z was nie odpowiedziało pozytywnie. To był pewnego rodzaju eksperyment oraz pewna moja teza. Na innym forum zadałam to samo pytanie i również nikt nie odpowiedział twierdząco.

Chciałabym was zdziwić lecz ja … bym się zgodziła. W moim zapytaniu były dwa elementy na które mało osób lub nikt nie zwrócił uwagi.
1) będziesz posiadać opiekuna który NIGDY cię nie zostawi. To sprawia jeszcze bardziej nierealną tą sytuacje, ponieważ nie wiemy co się wydarzy. Może ktoś się znudzi nami? A może jutro będzie miał wypadek i zginie? I ci w tedy? Kto się zajmie maluszkiem?
2) odtrącamy dorosłość. Całkowicie. Brak alkoholu, imprez, dużych znajomych używek. Ale tez tracimy wszystkie kredyty, depresje, wszelkie problemy które dopiero pojawiły się w dorosłości. Ktoś o tym pomyślał ?

Każdy z was nazywał to odskocznia, ucieczką problemów. Chwilami wytchnienia i nikt sobie nie wyobrażał aby wejść w to na stałe. Ja bym tj zrobiła. I tak jak fajnie byłoby tydzień, miesiąc tak zapewne po roku byłaby to złota klatka, udręka. Lecz mam na tyle mocną masochistyczną naturę, że ja bym się czuła w tym dobrze ;)

Miłego wieczorku wszystkim ! 💕

#przemyslenia #dzielesie #zaskoczenie

10
avatar
Kubush ponad 5 lat temu

Po przeczytaniu nadal zostaję przy swoim stanowisku tj. nie dziękuję ;0

avatar
Youngstinker ponad 5 lat temu

Nie potrafiłbym zrezygnować z przywilejów dorosłego życia. Plus po jakimś czasie to beztroskie życie stało by się po prostu nudne

avatar
mdpr ponad 5 lat temu

Wydaje mi się że od początku uwzględniałem te wszystkie aspekty. W dorosłym życiu radzę sobie całkiem nieźle. Lubię je na tyle że nie potrafiłbym z niego zrezygnować.

avatar
Wruu ponad 5 lat temu

Wydaje mi się, że każdy zwrócił uwagę na te aspekty, jednak są one nieprzekonujące. Nie wyobrażam sobie nigdy nie dowiedzieć się, co było dalej w thrillerze Cobena, nigdy nie wyszydełkować pluszaka dla rzeczywistego malucha, porzucić własną rodzinę i nie dać sobie szansy na zmierzenie się z wyzwaniami, jakie postawi przede mną kontynuacja dorosłości. Myślę, że większość nie szuka w ten sposób zbawienia, tylko odpoczynku i dlatego nikt by się nie zgodził. Powiedziałabym nawet, że taka decyzja (twierdząca) wymagałaby masy odwagi. Ale tylko, gdyby miała miejsce w rzeczywistości. Takiej możliwości nie ma. Nie dziwi mnie więc wcale, że są osoby, które gdybając i mając absolutną pewność, że ich słowa nie są wiążące, zgodziłyby się na taki wyimaginowany układ.

avatar
Wzr ponad 5 lat temu

Właśnie tak jak pisze Wruu. Życie w takiej magicznej bańce przy bardzo ograniczonym zakresie możliwości realizowania potrzeb życiowych spowodowałoby szybko niedosyt, znudzenie i odrzucenie takiego stylu życia.

avatar
LittlePrincess ponad 5 lat temu

Gdybym się zdecydowała to wiem, że na dłuższą metę takie bycie maluchem było by nużące i po jakimś czasie po prostu nieciekawe

avatar
Monte🧸 ponad 5 lat temu

A ja zgadzam się z tobą i chetnie zostałabym maluszkiem do końca zycia hihi

avatar
Marek ponad 5 lat temu

@PrincessOliviaAB Hmm. W pierwszej chwili faktycznie nie zwróciłem na wszystko uwagi. Teraz tak sobie myślę, że gdyby moja opiekunka nigdy mnie nie opuściła i zniknęłyby wszystkie moje problemy i zmartwienia, to być może zgodziłbym się na taki układ.

avatar
Kubuś3plus ponad 5 lat temu

@PrincessOliviaAB W moim poprzednim wpisie zwracałem uwagę na pewne problemy zmian, które muszą następować, bo zwyczajnie nic nie trwa wiecznie. I nawet jeśli przyjmiemy na początku, że obie strony będą solidnie wypełniać "umowę" oraz nie będzie ekstra kataklizmów powodujących katastrofę relacji, to strona dominująca nie będzie żyła w tej samej bańce co "maluszek". I tu widzę jeden z problemów psychologicznych, bo zewnętrzne środowisko będzie miało wpływ na zmiany w postępowaniu osoby dominującej i może, choć nie musi, dojść do skrajności w tych relacjach od "high live" przez irytację do agresji. Drugi problem, to zwyczajna stale postępująca regresja i degradacja rozwojowo-poznawcza "maluszka". Trudno mi ocenić do jakiego poziomu ta regresja może doprowadzić. Taka moja ocena wynika z posiadanej wiedzy o ludziach i ich postępowaniu na przestrzeni wieków, a nie tylko współcześnie, szczególnie w naszym państwie. Różne postępowanie ludzików jest nieprzewidywalne, na co zwrócili uwagę też inni i dlatego zawsze będzie odpowiedź (moja) NIE na tak postawioną propozycję. Proszę zauważyć, że pies będzie zawsze lojalny, gdy nie skrzywdzimy go, a człowiek jest nieprzeidywalny. Wyniki z badań nad psychiką ludzi opisał psycholog Philip Zimbardo w: Efekt Lucyfera Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło? Znam też ciekawostkę psych. z pocz. XIX w. opisującą przypadek Kaspara Hausera (także Wikipedia). Wystarczy wiedza o tych dwóch przypadkach, a jest ich więcej i wobec tego brak zgody na dominację innych nad nami powinna być regułą.
Na zakończenie informuję, że nie jestem żadnym psychologiem ani innym o wykształceniu nawet około medycznym, choć te problemy są w zasięgu mojego zainteresowania, bo nie żyję na bezludnej wyspie.

avatar
Marcinooo ponad 5 lat temu

Nie obraź się ale ja akurat nie chciałbym wejść w to do końca życia i być maluszkiem non stop dlatego ze mam swoje ideały, cele i ambicje i WYDAJE MI SIĘ ZE MOŻE TAK BYĆ ŻE nie widzisz sensu swojego życia z powodu braku celów i ambicji i dlatego chciałabyś się odciąć od tego życia. Odnoszę wrażenie ze jedynym Twoim celem jest przyjemność którą osiągniesz gdy będziesz maluszkiem i jeżeli to prawda to to jest NIESAMOWICIE nieodpowiedzialne i infantylne. Jeżeli tak jest to naprawdę Ci współczuje... nie atakuje Cię tylko pisze swoje zdanie, którego nie jestem pewien, a jedynie odnoszę wrażenie ze tak może być. Zastanów się nad tym bo każdy człowiek żyje po coś i powinien odnaleźć swój cel aby wnieść tyle pozytywnych rzeczy do społeczeństwa ile tylko może. Tylko w taki sposób osiągnie szczęście. Szczęście powinno być traktowane przez nas jako skutek uboczny podążania do celów. Tylko w taki sposób możemy je osiągnąć, NIGDY bezpośrednio dążąc do przyjemności. Mam nadzieje że się mylę, a jeżeli nie to liczę na to że weźmiesz to do serca i odnajdziesz swój cel. Wierze ze jesteś wartościowym i dobrym człowiekiem.