ponad 6 lat temu
Hej, ma ktoś z Was problemy z oddawaniem moczu w miejscach publicznych, w łazienkach w restauracjach,barach, pubach itp ? Ja mam taki problem, że siku mogę zrobić tylko w takich poznanych i "bezpiecznych" miejscach gdzie wiem, że nikt mnie nie usłyszy, zobaczy. Np. Na domowkach muszę wychodzić na spacer, najlepiej, żeby nikt nie wiedział, że wychodzę... jak poznałem pierwszą dziewczynę, to udawałem, że spóźniłem się na pociąg, żeby tylko wyjść z domu i gdzieś odejść, żeby się wysikać i tak myślę, że z tymi pieluchami mogło by być trochę prościej, wysikać się do niej..
#siusiu
Ja nie potrafię się wysikac przy kimś. Np w toalecie gdzie są pisuary i obok mnie ktoś stoi. Nawet jak razem z narzeczoną widzimy razem do łazienki umyć zęby to ona robi to normalnie (siku) A mi czasem się udaje jak usiądę na kibelku 😅 Jak wypije to nie ma problemu :D
Gdy jestem po kilku piwach i dość często potrzebuje oddać mocz to nie ma większego problemu, jednak gdy jest to zwykla sytuacja to jednak wolę zrobić to w miejscu gdzie ludzie nie przechodzą obok mnie i nie patrzą na mnie zeby nie rozpraszali, ale nie jest tak że się wstydzę czy coś:). Toaleta w barze restauracji, na spacerze w miejscu gdzie akurat nie ma tłumów to na spokojnie :)
Jeśli nie trzeba tego robić gdzieś gdzie nie ma toalety czy choćby jakiegoś prowizorycznego parawanu czy ścianki, która będzie oddzielała od potencjalnych obserwatorów to nie mam z tym najmniejszego problemu.
Hmm. To dziwne... pierwszy raz chyba słyszę o takiej blokadzie :O
ja mam problem z sikaniem jak ktoś jest w kabinie obok a ja sikam do pisuaru i nie mg tego zrobić albo dopiero po 30s sikam:/
To się nazywa fachowo paruresis i jest dość znanym problemem. Kiedyś miałem z tym trochę kłopotów, teraz w większości sytuacji na szczęście mam spokój. U mnie jest to związane z ogólnym poziomem stresu i pewności siebie. Jedynie jak się muszę załatwić poza toaletą i do tego w niezbyt ustronnym miejscu, to muszę czasami tak nieco mocniej "przycisnąć", żeby zacząć, mimo że na ogół wtedy i tak bym już długo nie wytrzymał.