5 miesięcy temu
Powiem szczerze, zrobiłem sobie ostatnio mały eksperyment i przez prawie 3 dni leciałem praktycznie 24/7.
Na początku było to dla mnie trochę nietypowe, ale bardzo szybko wszedłem w ten tryb i przestałem w ogóle o tym myśleć.
Najbardziej zaskoczyło mnie, jak szybko organizm i psychika się do tego przyzwyczajają — przestajesz myśleć o toalecie i wszystko staje się takie „normalne”. Były momenty, że totalnie zapominałem, że mam coś na sobie, a z drugiej strony czuć było ten komfort, że nie trzeba się spieszyć ani szukać łazienki.
Logistycznie też ciekawe doświadczenie — trzeba to ogarniać. W dzień miałem przy sobie 2–3 sztuki, schodziło spokojnie 3–4 dziennie (u mnie głównie Tena Slip Plus i Super), więc przewijanie było regularne. Na noc przerzucałem się na coś grubszego — Seni Quatro i tu powiem szczerze, że do spania są naprawdę ok i dają poczucie bezpieczeństwa.
Co ciekawe, traktowałem to w pełni jako bieliznę — zwykłe majtki przez te dni zostały w szafie i w ogóle ich nie używałem. I szczerze mówiąc, po tym doświadczeniu ciężko mi sobie wyobrazić wrócić tak po prostu do zwykłych majtek — przyzwyczajenie robi swoje.
I tu ważna rzecz: zapas to podstawa, nie tylko jak się zapełni, ale też na takie sytuacje jak puszczające rzepy albo jak materiał się „rozchodzi” od chodzenia — wtedy bez zmiany zostajesz po prostu bez niczego.
Mogę sobie wyobrazić przejście na 24/7 na stałe, ale mam wrażenie, że wtedy powrót do normalnego trybu mógłby być trudniejszy. W trakcie tego eksperymentu w ogóle nie korzystałem z toalety na siku — wszystko szło w pampersa. Przewijałem się normalnie na stacjach, w galeriach czy w fast foodach — najczęściej w toaletach dla niepełnosprawnych ze względu na miejsce, ale w zwykłych kabinach też dawałem radę ogarnąć temat. Nie czułem żadnego wstydu, nawet jeśli ktoś by zobaczył, że wyrzucam „pakiet” do kosza.
Z rzeczy, które mnie jeszcze zaskoczyły — dyskrecja. Wydaje mi się, że nawet takie Tena Plus czy Super są praktycznie niewidoczne dla osób postronnych. Na sucho na pewno, a na mokro też raczej nie rzuca się to w oczy tak, jak mogłoby się wydawać.
Podczas eksperymentu zauważyłem też ciekawą zmianę — z czasem zamiast „dużych razów” robiły się raczej mniejsze, częstsze opróżnienia. Nie było jednego dużego „zalewu”, tylko bardziej rozłożone w czasie. W nocy przed snem nie korzystałem z toalety — zwykle budziłem się raz albo dwa, robiłem swoje i zasypiałem dalej.
Rano uczucie pełnego pampersa było naprawdę mocne — i często kończyło się jeszcze jednym „dokończeniem”. Zdarzyło się też, że nocny już nie wytrzymał i był lekki wyciek.
Ciekawe doświadczenie, serio — trochę inne niż się spodziewałem.
Jak ktoś robił podobne testy 24/7, to chętnie poczytam jak u Was to wyglądało
#24h #247 #eksperyment #abdl #pieluchy #tena #seni #quatro #dyskrecja #test #doswiadczenie #realtalk #foto

Gdzies czytałem że osoby korzystajace 24/7 z pampka maja wiecej energii mentalnej idk na pewno chodzi o to że nie musisz martwic sie o toalete tylko robisz pod siebie zmieniasz 2/3 razy dziennie moze 4 i mozesz robic wszystko i przebierac sie w domu jakos tak to bylo wiec mysle ze w wakacje sprobuje zrobic taki eksperyment :D
24/7 Ja nosze i jest to wygoda zwłaszcza w moim przypadku mając problemy z pęcherzem. I tak z czasem nie przejmujesz się że masz pampka wręcz odwrotnie zastanawiasz się czy masz go na sobie żeby się nie zmoczyć.☺️
Ja często noszę 24/7. Na noc to od prawie roku codzinnienie zakladam pampersa. Moim ulubionym jest tena slip super M. Nieraz korzystam z Seni Quattro ale rzadko. Doswiadczenie jest takie moje. Czym dluzej w ttm siedzisz tym bardziej staje sie to dla ciebie normlne. Normalne jest u mnie ze w szafie mam paczkę pieluch. Że przy łóżku sa pampersy. Ostatnio miałem wpadkę na mieście, bylem akurat bez pampersa. Zacząłem siusiać do majtek, aż się zorientowałem po chwili że nie mam pieluchy na sobie. Ale nic nie było widac na spodniach (czarne spodnie). Traktuje pampersy jak normalną bieliznę. I tyle.
Ja również stosuje od tygodnia 24/7 z tym że używam tylko pieluch typowo Abdl grubych. Za medycznymi nie przepadam. Czuję się świetnie ale raczej nie długo wleci przerwa aby mocniej się w to nie wkręcić 😅