Martinus
ponad 7 lat temu
#problem
Witam, szukam pomysłów jak kupić, przewieść i gdzie i jak schować pieluchy w domu. Mieszkam z rodzicami i nie mam zamiaru im mówić a jeśli chodzi ile mam do sklepu w którym chcę zakupić to całą linie autobusową(z 15 min się jedzie) i kilka przystanków tramwajem (innej możliwości dojazdu nie mam a taksówką nie chce bo z kasą cienko).
Może ktoś ma podobnie i dołączy się do pytania lub rozwiązał taki problem to prosił bym o powiedzenie jak. Pozdrawiam wszystkie maluszki i rodziców :)
Jeżeli chodzi o ukrywanie pieluch to w moim przypadku mam taką piżamę jednoczęściową (piżama kigurumi), co daje mi miejsce na schowanie właśnie pieluszek w piżamie a piżame w jakiejś szufladzie, najlepiej w tej gdzie nie ma za dużo ubrań. A jeżeli chodzi o kupno to łatwo można kupić pieluszki na różnych stronach, tylko może to więcej kosztować. A dostawa to już inny problem bo można albo zamówić do domu albo do sklepu, ja nie mam problemu z zamawianiem do domu ponieważ rodzice nie otwierają moich zamówień... mogą jedynie się zapytać co w tym jest. Najlepiej skłamać ;3
@Marek Gdzie kupić to niezbyt problem ale by przynieś do domu itp to już większy a rodzice często mi sprzątają(a mam własny porządek i czas na ewentualne sprzątanko a oni perfekcjonaliści muszą zawsze wszystko mieć na swoim miejscu - w moim pokoju też) i mają dużo swoich lub wspólnych naszych rzeczy u mnie lub tak o szukają np zszywacza u mnie bez zgody ;-;
@PrzemuśDL Jakbym zamówił przez neta gdzieś za dom to muszę i tak je przynieś jakoś do domu a paczki jakie dojdą do domu zawsze otwierają by zobaczyć co przyszło ;-; Z tą piżamą ciekawy pomysł może by się nawet coś udało
@PrzemuśDL Dzięki ^^ Nooo niby jestem kreatywny i sprytny ale to wymaga agenta 007 normalnie bo mamka moja to chyba taka mistrzyni co uczy tych agentów cokolwiek schowam to znajdzie w 5 sek ale plus taki, że jak zgubię coś to na luzie do mamy i już mam.
Przez długi czas, w sumie przez większość mojego stażu w "byciu ABDL" miałem problem z posiadaniem pieluch. Problemem było wniesienie czystych, wyniesienie brudnych no i samo przechowywanie - jednych i drugich, także rozumiem twój problem, moi rodzice też lubią zajrzeć tu i tam - bo czemu nie xD. O tyle dobrze, że jak sam sobie posprzątam to po mnie już nikt nie musi poprawiać. Wnosić wnoszę w tym z czym na co dzień się poruszam, także jak idziesz do roboty z reklamówką z biedronki pełną kanapek to może spróbuj przemycić paczkę właśnie w takiej reklamówce, albo w plecaku czy w czym tam... najlepiej w miarę szybko - wchodzisz i szybko do pokoju, rzucasz w kąt żeby nie ruszyli i już możesz się spokojnie przebrać czy zdjąć buty. Z wyrzucaniem podobnie tylko w drugą stronę. A samo przechowywanie/składowanie - tu jest chyba największy problem. Ja przez kupę lat po prostu nie miałem gdzie tego trzymać, sytuacja dopiero zmieniła się po remoncie, nowe meble te sprawy, w szafie więcej miejsca, a na samą górę trafiło pudło po jakiejś grze - przez kawał czasu tam trzymałem różne swoje rzeczy, którymi rodzicom wolałem się nie chwalić. Dzisiaj by to nie przeszło, w szafie pojawiło się sporo nowych rzeczy, pudło jest na samym końcu zastawione dosyć delikatnymi rzeczami i nawet nie chciałoby mi się go wyciągać, ale radze sobie, jakieś miejsce zawsze się znajdzie. Wszystko zależy od warunków.
@solaris hmm...niby jak mam plecak to raczej mi tam nie patrzą bo co niby mają tam oglądać? Książki? Haha, wiec jest jakaś szansa na wniesienie(a to zawsze już coś). Co do trzymania to sam jestem niziutki więc co z tego że niscy rodzice nie dosięgną jak ja też i będę mega hałasować. Jedyna opcja jaka mi się nasuwa to łóżko gdyż jest rozkładane ale zawsze śpię na złożonym i o ile babci lub inni na nockę ludzie nie przychodzą nie jest rozkładane a przecież jest tam nora na kołdrę wiec nawet jakby coś robili u mnie to siadam na łóżku i juz nie otworzą ani nic. Z wynoszeniem będzie dobrze jesli wrzucę do śmietnika w pokoju i wyrzucę co jakiś czas tak by nie cuchnialo ( raz zrobiłem sobie z reklamówki i papieru ala diaper i śmierdziało i się pytali czemu mam papier walący i co robiłem to powiedziałem że sok wycierałem i jakoś uwierzyli na szczęście, pytanie, czemu grzebali w koszu zamiast powiedzieć że coś śmierdzi i mam wyrzucić -,-) jednak jest już jakiś plan
No to tak :
Kupno :
1 Apteka (najlepiej po drodze z normalnego miejsca w którym przebywasz, szkoła , praca) mówisz że autobus się spóźnił i pojechałeś następnym A w rzeczywistości kupujesz pieluchy i chowasz do plecaka lub pod ubranie.
2 kup przez Internet z dostawą do paczkomatu nie wymaga to zbyt wielu jawnych informacji. Możesz poszukać sklepów gdzie da się płacić paysafecardem jeśli nie chcesz mieć tego widocznego na koncie.
Przechowywanie:
1Masz może grzejnik elektryczny ? Z boku jest klapka, wkładasz pieluchy i możesz taśmą podkleic do ścianki grzejnika od wewnątrz
2 jakieś stare urządzenie które rozmontujesz i to tam wsadzisz
3 wentylator
4 ogródek, owijasz w worek na śmieci i chowasz na ogródku jeśli masz jakiś pomysł
5 śmietnik, najlepiej położyć na dnie kubła A na to założyć worek. Śmieci trafia do worka pampers pod nim.
Jak mam Jeszcze wymyślać daj znać
Zależnie od ilości można, no w sumie... to raczej pojedyncze sztuki można trzymać w tym plecaku. Tylko, żeby potem się nie zapomnieć, ja raz poszedłem na zajęcia z torbą wyładowaną dziecięcymi Pampersami xD. Wyładowana czy raczej upchana, chociaz tak naprawdę to były chyba 3 czy cztery sztuki, niemniej przypomniałem sobie o nich już poza domem i musiałem wyrzucić :( - torba z laptopem, którego później musiałem parę razy użyć, a ludzie na pewno nie zostawili by takiego widoku bez pytania...
@Martinus - też mi ich szkoda, ale... trudno. Zagapiłem się, zapomniałem, a później... było już za późno. I tak dobrze, że w porę spostrzegłem, że mam coś jeszcze oprócz laptopa, gdyby to się tak wysypało na zajęciach wśród znajomych, może jeszcze pod nogi wykładowcy... Wiadomo no kto by pomyślał, że to moje? Ale jednak jakiś stres by był i coś powiedzieć by trzeba... no bo czemu ktoś ma jednak pieluchy w takiej, a nie innej torbie, skoro nie ma dzieci, ani rodzeństwa xD.
ja szedłem do sklepu, brałem plecak, w plecaku mieściła się akurat paczka na oko 20 sztuk, chowałem zależy, czasem w piwnicy, czasem na strychu a brudne to 5m od domu mam kosz na śmieci więc nic nie stało na przeszkodzie żeby wynieść w jakimś worku.