Avatar

chytrusek

ponad 4 lat temu

Cześć, tu tata 34 lata, od jakiegoś czasu interesuje mnie estetyka DDLG, planuję przekonać żonkę do tej konwencji. Szukam wiedzy, inspiracji, chcę sprawdzić z czym to się je. Zaglądam tu trochę na próbę. Aktualnie zależy mi na anonimowości, więc więcej pisać bym nie chciał. Pozdrawiam wszystkie Maleństwa <3<br /> #witamsie

7
avatar
lil.kingfisher ponad 4 lat temu

Hejka. O kinkach się rozmawia a nie przekonuje. Przekonywanie to duży błąd jaki można popełnić. Powoduje niepewność, poczucie osaczenia, stawia oczekiwania które mogą być trudne. Nigdy nie powinno się naciskać ani nawet namawiać bo to uderza w zasadę konsensualności, która jest absolutnie obowiązkowa. Zakomunikuj swoje potrzeby, poznaj potrzeby i opinię drugiej osoby. Daj jej czas. Jak się nie czuje na Twoją wizję to pogadaj o alternatywach.

avatar
chytrusek ponad 4 lat temu

no zgadzam się zdecydowanie 😇 może niefortunnie dobrałem słowo, trafniej by było, nie wiem, "wciągnąć"? pozdrowionka

avatar
BabyBoo ponad 4 lat temu

@chytrusek dobrze byłoby najpierw wybadać, czy Twoja żona ma skłonności do pójścia w tym kierunku. Myślę, że jeśli nie jest zainteresowana takim układem, nie czuje tego, to niezdrowa byłaby próba jej "wciągnięcia".

avatar
lil.kingfisher ponad 4 lat temu

@chytrusek trafniej byłoby powiedzieć, że chciałbyś zrealizować to z drugą osobą i z nią o tym porozmawiać. Słowa mają moc. Komunikat "wciągnąć" sugeruje że masz oczekiwanie. Komunikat "pragnąłbym, żeby osoba partnerska ze mną realizowała kink" odnosi się tylko do Twojej sfery potrzeb i jest niepodważalny bo to pragnienie. Nikt nie może Ci zabronić pragnień. Natomiast wciągania w kink już tak bo to dotyczy bezpośrednio drugiej osoby.

avatar
chytrusek ponad 4 lat temu

Dziękuję za tipy. W sumie jestem pozytywnie zaskoczony, że jest tu taka atmosfera nacisku na aspekt konsensualności 👌. Zapewniam, że to nie są mi obce pojęcia, mało tego, ja sam jestem dość wymagający w tym zakresie (między innymi ze względu na spektrum autyzmu). Zaryzykuję i dam nieco szerszy kontekst. Jesteśmy w związku od ponad 15 lat, przeszliśmy niejedno i oboje bardzo ewoluowaliśmy w zakresie osobowości, potrzeb, funlcjonowania. Ja naprawdę dobrze znam tę osobę 😉. Ale wciąż się uczymy komunikacji. Oczekiwania oboje mamy i staramy się je komunikować i weryfikować czy są możliwe do realizacji, czy wymagają przeformułowania albo np. kompromisu. Przez wciągnięcie, przekonanie, namówienie, w tej konkretnej sytuacji mam na myśli zaproponowanie udziału w i realizacji kinku, w sposób atrakcyjny, kuszący, ale i dostosowany do potrzeb 😊. Nie będzie tu miejsca na pułapkę czy jakieś oszustwo. Zgoda jest święta, niemniej oboje wywodzimy się z przeszłości, która nie wykształciła w nas umiejętności wyznaczania i szanowania granic, teraz staramy się to nadrobić. I tak u nas jest, że oboje raczej potrzebujemy trochę nacisku tej drugiej strony, żeby spróbować czegoś nowego. Ale to jest formuła ściśle spasowana na nas dwoje.

W ogólę dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi. Ja to odbieram jako troskę o mojego Skarba 💖. Jest to dziwne miłe i niespodziewane w sumie. Chyba spędze tu więcej czasu, niż mi się zdawało.

avatar
lil.kingfisher ponad 4 lat temu

Cieszę się, życzę Ci żeby komunikacja przyniosła satysfakcjonujące rezulraty.

avatar
koci.tata ponad 4 lat temu

Coś się popsuło w logowaniu, więc założyłem nowe konto. Jak jest tu jakiś admin, to tamte można usunąć 🤷‍♂️