ponad 4 lat temu
Hejka miałam wieczorne rozkminki i pomyślałam, że je tutaj zostawię ^^
Kilka rzeczy których się nauczyłam dzięki realizacji kinków:
◇ Umiejętność komunikowania że nie ma się pojęcia czego w danym momencie się chce jest tak samo ważna jak mówienia na co ma się ochotę
◇ nie trzeba wcale wiedzieć od razu czego się oczekuje od relacji ani jak widzieć samego_samą siebie w kinku
◇ definicje i skróty poszczególnych kinków to luźna sugestia, ten sam kink można realizować zupełnie inaczej niż wynika to z jego ogólnych założeń
◇ łatwiej siebie odkrywać gdy towarzyszy mi ciekawość a nie oczekiwanie satysfakcji
◇ nikt nie powie mi jak się realizuje kink i na czym on polega poza mną samą i osobą z którą go realizuję bo tylko nas to będzie dotyczyć
Jestem szalenie ciekawa czy Wy też dzięki swoim kinkom i fetyszom się rozwinęliście oraz czego Was nauczyły.
#przemyślenia
#kink
#pytanie
Szczerze mówiąc wolałbym nie mieć swoich kinków, nio ale skoro je już mam to trzeba się jakoś zaspokajać hihi :3
"
◇ łatwiej siebie odkrywać gdy towarzyszy mi ciekawość a nie oczekiwanie satysfakcji
◇ nikt nie powie mi jak się realizuje kink i na czym on polega poza mną samą i osobą z którą go realizuję bo tylko nas to będzie dotyczyć"
Całkowicie sie z tym zgadzam, i z pewnoscią to rozwija.
@dzidziadl dla mnie ten drugi punkt był szczególnie istotny w kontekście początków. Później miałam taką refleksję za każdym razem kiedy nowe osoby na forum zadawały pytania typu "jak zacząć" i "na czym to polega". Możemy dostać wtedy jakieś podpowiedzi i inspiracje bardziej lub mniej dla nas trafne. Ale ostatecznie to tylko od nas zależy jak to ma wyglądać i to co podpowie nam ktoś po drugiej stronie ekranu może mieć się nijak do naszej ekspresji. Dlatego myślę lepiej niż pytać w eter jak się realizować w kinku zadać to pytanie sobie: "jak ja chcę się realizować w kinku?"