Avatar

Lilus

ponad 5 lat temu

#dyskusja #maszatolittle #miśtodaddy

Okej, a więc dyskusja jest skierwana do wszystkich, którzy znają bajkę o Maszy i Niedźwiedziu. Pewnie ta teoria wynika tylko z przypadku, jednak ja chciałabym ją wam przedstawić. Otóż mamy głównych bohaterów: dorosłego niedźwiedzia w domu w lesie, który ma trochę zabawek z dzieciństwa, troszkę sukienek dla Maszy też.
Mamy również Maszę - małą dziewczynkę, która mieszka sama w domu, ma niewielkie gospodarstwo.
Pierwszy punkt - czy małe dziecko mieszkałoby samo? Nigdy nie było tam żadnych dorosłych z nią, a ona jest dosłownie kilkuletnią dziewczyną. Dlaczego?
Punkt 2 - Masza często przychodzi do Niedźwiedzia, by się z nim pobawić. On ją czasem przebiera, myje, robi jej dobre jedzonko, zapewnia rozrywkę, czasem również naukę. Brzmi znajomo? Zupełnie jakby to tatuś opiekował się maluszkiem.
Punkt 3 - mamy w bajce momenty, gdy Miś karze Maszę. Gdyby byli przyjaciółmi, to nie stawiałby jej raczej do kąta ani nie dawałby jej klapsów miotłą (była raz sytuacja, że Miś zaczarował miotłę, żeby dała Maszy klapsa i to nie jednego).
Punkt 4 - kontrargument. Co robi tam Pani Misiowa? Czyżby Miś tęsknił za związkiem z nie-Little? A może ma rozterki wewnętrzne?

Wracając do teorii, na podstawie powyższych punktów stwierdzam, że Masza jest little. W rzeczywistości jest dorosłą kobietą, dlatego może mieszkać sama, ale gdy jest z Misiem, albo do niego idzie, albo jest w Little Space, widzi swoje zewnętrze jak wnętrze --- jest małą dziewczynką. Wyjaśniałoby to punkt 1. Jako Tatuś Miś opiekuje się Maszą, co potwierdzają punkty 2 i 3. Nie pasuje mi tylko ta misiowa, ale chyba nie psuje ona teorii. Zastanawiam się, co wy na ten temat myślicie.

12
avatar
Lilus ponad 5 lat temu

@wrozek zapraszam do dyskusji!

avatar
Liluś ponad 5 lat temu

@wrozek zapraszam do dyskusji!

avatar
wrozek ponad 5 lat temu

Nigdy wcześniej nie patrzyłem na tą bajkę w ten sposób, ale faktycznie twoje argumenty mają sens! Faktycznie to dziwne, żeby mała dziewczynka mieszkała zupełnie sama

avatar
MarcinŁódź ponad 5 lat temu

Z tego co pamiętam misiowa pracowała razem z misiem w cyrku .
Nasza do niedźwiedzia przyjeżdżała tylko na wakacje, z tego co kojarzę to jakaś rodzina .

avatar
Lilus ponad 5 lat temu

@wrozek No właśnie wszystko się składa w sensowną całość, jedynie Misiowa nie pasuje. Pewnie ta teoria jest nieprawdziwa, ale jak pasuje!

avatar
Liluś ponad 5 lat temu

@wrozek No właśnie wszystko się składa w sensowną całość, jedynie Misiowa nie pasuje. Pewnie ta teoria jest nieprawdziwa, ale jak pasuje!

avatar
Lilus ponad 5 lat temu

@MarcinŁódź nie wydaje mi się, żeby Misiowa była z rodziny, bo Miś wyraźnie próbował zdobyć jej serduszko.

avatar
Liluś ponad 5 lat temu

@MarcinŁódź nie wydaje mi się, żeby Misiowa była z rodziny, bo Miś wyraźnie próbował zdobyć jej serduszko.

avatar
Lilus ponad 5 lat temu

Obejrzyj pierwszy odcinek stąd @MarcinŁódź

avatar
Liluś ponad 5 lat temu

Obejrzyj pierwszy odcinek stąd @MarcinŁódź

avatar
wrozek ponad 5 lat temu

@Liluś Też nie sądzę, żeby twórcy specjalnie to tak zrobili, ale mimo wszystko podoba mi się twoja teoria. Wszystko ma jakiś sens i do siebie pasuje (oprócz misiowej)

avatar
Yuu ponad 5 lat temu

O niee, to ma sens! Nigdy więcej nie spojrzę tak samo na tę bajkę...

avatar
Aldik777 ponad 5 lat temu

Wydaje mi się, że to trochę doszukiwanie się na siłę.

avatar
Lilus ponad 5 lat temu

@Aldik777 Takie momentami bywają teorie. Jednak po prostu może w Rosji to nie budzi niepokoju, że dziecko mieszka samo w opuszczonym gospodarstwie w lesie, nie karmi nigdy zwierząt i chodzi na herbatki do Niedźwiedzia. Tu wszystko musi być w jakiś sposób poddane interpretacji, bo nie da się tego przyjąc w dosłowny sposób.

To po prostu małe szczegóły, które w mojej głowie złożyły się w całość, jako że są przeze mnie interpretowane przez pryzmat własnych doświadczeń (jako zwykła ludzka little, nigdy nie chodziłam na herbatki do żadnych dzikich zwierząt)

avatar
Liluś ponad 5 lat temu

@Aldik777 Takie momentami bywają teorie. Jednak po prostu może w Rosji to nie budzi niepokoju, że dziecko mieszka samo w opuszczonym gospodarstwie w lesie, nie karmi nigdy zwierząt i chodzi na herbatki do Niedźwiedzia. Tu wszystko musi być w jakiś sposób poddane interpretacji, bo nie da się tego przyjąc w dosłowny sposób.

To po prostu małe szczegóły, które w mojej głowie złożyły się w całość, jako że są przeze mnie interpretowane przez pryzmat własnych doświadczeń (jako zwykła ludzka little, nigdy nie chodziłam na herbatki do żadnych dzikich zwierząt)

avatar
Lilus ponad 5 lat temu

@Yuu mam tak samo, ale jakoś tak to wszystko się składa i rzeczywiście oprócz misiowej wszystko ma sens. Muszę sobie kiedyś obejrzeć całą Maszę, żeby potwierdzić lub obalić teorię

avatar
Liluś ponad 5 lat temu

@Yuu mam tak samo, ale jakoś tak to wszystko się składa i rzeczywiście oprócz misiowej wszystko ma sens. Muszę sobie kiedyś obejrzeć całą Maszę, żeby potwierdzić lub obalić teorię

avatar
Lilus ponad 5 lat temu

@wrozek na pewno nie zrobili tego specjalnie. Tak jak pisałam, kwestia interpretacji przez własne odczucia i doświadczenia, jednak całkiem nieźle pasuje

avatar
Liluś ponad 5 lat temu

@wrozek na pewno nie zrobili tego specjalnie. Tak jak pisałam, kwestia interpretacji przez własne odczucia i doświadczenia, jednak całkiem nieźle pasuje