ponad 5 lat temu
Hej, w jednym z pomorskich Auchanów widziałem szczupłą ładną blondynkę w szarym dresie, która na 100% miała na sobie pampa. Kiedy chodziła lub pochylała się przy półce, to moje przypuszczenie tylko się umacniało, aż do pewności kiedy usłyszałem szelest. Uświadomiło mi to dwie rzeczy:
1.Jestem tchórzem, bo nie zagadałem i już chyba nie będę miał okazji, i bardzo żałuję.
- Wiem, że nie zauważył tego nikt inny tylko ja, gdyż powiedzmy sobie prawdę, abdlowicze wiedzą na co zwracać uwagę i ta lekko kanciasta wypukłość połączona z cichym dźwiękiem tarcia materiału spodni i powierzchnię pieluchy są niepodważalnym dowodem.
Czy byliście kiedyś w podobnej sytuacji?
#pytanie
Z jednej strony fajnie, a z drugiej strony to nie wiadomo może ma problem z utrzymaniem moczu. Różne choroby dotykają ludzi w różnym wieku
@Pampek Ja na twoim miejscu bym chodził co jakiś czas na zakupy do tego Auchana to kto wie może ci znowu szczęście dopisze.
Szczerze nawet gdybym zauważył, że ktoś ma na sobie pieluchę (oczywiście dorosły) to bym to zignorował.
A) Może mieć problemy z trzymaniem moczu tak jak ktoś już to napisał
B) Nawet jeśli nosi je bo lubi to bym nie zagadał bo osobiście bym się czuł niekomfortowo gdyby jakaś nieznana mi osoba podeszła i zagadała bo zauważyła pieluche. Dlatego sam bym to zignorował.
Kilka lat temu byłem w podobnej sytuacji. Wieczór, peryferia Krakowa i do autobusu wsiadła dziewczyna. Była wyraźnie spanikowana i zmieszana. Na tyłku odznaczała się pieluszka, a w łapkach paczka Seni (zgaduję że nie zmieściła sie do plecaka). Starałem się nawet nie spoglądać w jej stronę, chociaż była na przeciwko. Jedynie na jakimś etapie podróży, gdzieś skrzyżowały sie spojrzenia a ja tylko kiwnąłem głową chcąc dodać otuchy.
I uważam że nie byłoby to fair gdybym podszedł i zagadał. Takie doświadczenie mogłoby być dla niej niekomfortowe. Mówimy o sytuacji gdzie druga osoba jest nieco bezbronna.
Tym bardziej że to niekoniecznie musi być kink. Jeżeli ktoś cierpi z tego powodu to trochę niezbyt fajne dorzucać jej dodatkowych wrażeń.
Moje wcześniejsze spotkania zawsze poprzedzało spotkanie na jakieś jedzenie i rozmowa na neutralnym gruncie